Dzień 4: Przemoc ekonomiczna

28 Listopada 2012
Od 25 listopada trwają obchody 16 dni przeciw przemocy wobec kobiet. Miliony ludzi na świecie, tysiące organizacji pozarządowych i wiele agend rządowych na całym świecie nagłaśniają problem przemocy wobec kobiet. Biuro Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania wspiera tę ważną akcję i codziennie publikuje artykuł o kolejnym z aspektów przemocy wobec kobiet. Dziś przyjrzymy się kwestii przemocy ekonomicznej.

Dzień 4: Przemoc ekonomiczna

Jak wynika z Europejskiego Sondażu Społecznego aż 22% Polek nie ma żadnych własnych dochodów. Kobiety te często są uzależnione od swoich partnerów, którzy stosują wobec nich różne formy przemocy ekonomicznej. Według badań TNS OBOP z 2010 na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 12% kobiet doświadczyło przemocy ekonomicznej. Niemniej, pojęcie przemocy ekonomicznej jest nadal niejasne dla dużej części społeczeństwa i w związku z tym kobiety, które padają jej ofiarą, często mogą nie być tego świadome. Na przykład według badań Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 11% Polaków i Polek nie wie, że mąż nie ma prawa zarządzać dobrami żony bez jej zgody. Z przemocą ekonomiczną mamy w takim przypadku do czynienia, kiedy jej sprawca używa pieniędzy do stworzenia relacji władzy i kontroli. Inne formy przemocy ekonomicznej to:

 - zakazywanie lub utrudnianie podjęcia pracy i/lub nauki;

 - uniemożliwianie dostępu do środków finansowych będących formalnie w dyspozycji obojga partnerów;

 - zmuszanie do składania fałszywych zeznań podatkowych;

 - odmawianie udziału w zaspokojeniu podstawowych potrzeb rodziny;

 - wymuszanie dostępu do konta bankowego małżonka/małżonki;

 - odmawianie dostępu do informacji i/lub udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących sytuacji ekonomicznej rodziny.

Najczęściej ofiarami takiej przemocy padają kobiety, które nie pracują zarobkowo. Mężczyźni statystycznie częściej zaciągają kredyty bez wiedzy partnerki czy roztrwaniają wspólny majątek. Urszula Nowakowska, dyrektorka Centrum Praw Kobiet, tak komentuje sytuację ofiar przemocy ekonomicznej: "Temat ten zainteresował mnie, kiedy uświadomiłam sobie, jak często przemoc ekonomiczna współwystępuje z innymi formami przemocy i jaki ma wpływ na decyzje kobiet dotyczące pozostania w krzywdzących związkach. Wiele z naszych klientek to kobiety uzależnione finansowo od męża, pozbawione wiary we własne siły. Bez wsparcia i edukacji finansowej trudno jest im opuścić partnera, nawet jeśli ten znęca się nad nimi fizycznie. Brak własnych środków, pracy i mieszkania sprawia, że nawet te, które zrobią ten trudny krok i zdecydują się odejść, często wracają do partnera. Jak pokazują badania przeprowadzone w USA przemoc ekonomiczna jest ściśle powiązana z przemocą fizyczną – 90 % kobiet-ofiar przemocy fizycznej jest też ofiarami przemocy ekonomicznej. Zależność finansowa – również wspólny kredyt – jest powodem, dla którego wiele ofiar nie jest w stanie usamodzielnić się życiowo i wyrwać ze związku naznaczonego przemocą. Obecnie przemoc ekonomiczna nie mieści się w definicji przemocy w rozumieniu polskich przepisów, w związku z czym jej ofiary są bardzo słabo chronione. Artykuł 3 Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO) spowoduje zamianę tej definicji, gdyż w rozumieniu Konwencji: „przemoc domowa” oznacza wszelkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej zdarzające się w rodzinie lub gospodarstwie domowym, lub między byłymi, lub obecnymi małżonkami, lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara dzielą miejsce zamieszkania, czy nie."

 

kolejny artykuł