Dzień 1: Stereotypy płciowe i ich wpływ na przemoc

23 Listopada 2012
25 listopada rozpoczynają się obchody 16 dni przeciw przemocy wobec kobiet. Miliony ludzi na świecie, tysiące organizacji pozarządowych i wiele agend rządowych na całym świecie nagłaśniają problem przemocy wobec kobiet. Biuro Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania wspiera tę ważną akcję i będzie codziennie publikować artykuł o jakimś aspekcie przemocy wobec kobiet.

Na początek warto przyjrzeć się stereotypom płciowym i ich wpływie na przemoc.

Dzień 1: Stereotypy płciowe i ich wpływ na przemoc
 
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równego Traktowania, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, tak tłumaczy problem ze stereotypami:
Stereotyp jest uproszczonym obrazem opartym na fałszywych przesłankach. W Polsce na przykład pokutuje stereotyp, że mężczyzna nadaje się tylko do zarabiania na dom, a nie do opieki nad dziećmi. W związku z tym mężczyźni mają problem z uzyskaniem urlopu rodzicielskiego, pomimo tego, iż im się należy. Dodatkowo, pracodawcy są bardzo niechętni pracownikom-ojcom, którzy korzystają z tego prawa. Stereotypy o rodzicielskiej nieudolności mężczyzn również jaskrawie dają o sobie znać w gabinetach pediatrów. Lekarze najczęściej traktują ojców jak powietrze i kierują wszystkie swoje wypowiedzi jedynie do matek małych pacjentów. Wydaje się, jakby lekarze wręcz zakładali, że mężczyźni zupełnie nie rozumieją tego, co się do nich mówi o zdrowiu ich dzieci. Kolejnym miejscem, gdzie ojcowie natykają się na dyskryminację, są sądy. W sprawach o opiekę nad dzieckiem, sędziowie bardzo często oddają pełnię władz rodzicielskich matce, a ojcowie za rzadko dostają chociażby dzieloną opiekę. W większości wypadków nie wynika to wcale z kompetencji poszczególnych mężczyzn, ale właśnie ze stereotypów, wedle których ojcowie nie nadają się do samodzielnej opieki nad dzieckiem. Wiele ojców czuję się pokrzywdzonych tymi wyrokami, o czym wiemy chociażby stąd, ilu z nich przychodzi ze skargami do biur poselskich. Trzeba jasno powiedzieć, że dzieci mają prawo do obojga rodziców! Niestety, często ojców brakuje nie z braku chęci, ale z systemowej dyskryminacji – w tym pracy i w sądach.
 
W Polsce panuje też powszechne przekonanie, że ognisko domowe jest domeną tylko i wyłącznie kobiety. Powinna ona bezpłatnie świadczyć wszelkie usługi w zakresie sprzątania, gotowania, prasowania i opieki nad dziećmi. Kobiety, które tego nie robią, są postrzegane jako złe matki i żony. W sytuacjach kryzysowych może to prowadzić do przemocy. Jasno pokazała to słynna kampania „Bo zupa była za słona”. Przekonanie, że kobiety są istotami biernymi, mniej inteligentnymi, mniej odważnym i mniej ambitnymi powoduje, że od początku inaczej formułuje się oczekiwania wobec dziewczynek, a potem kobiet. Kultywuje się w nich postawę bierności i skromności, co potem wpływa na ich sytuację na rynku pracy. Kobiety proszą rzadziej o awans, nie dlatego, że rzadziej na niego zasługują, ale właśnie dlatego, że od małego tłumaczy im się, że skromność jest jedną z głównych kobiecych zalet. W związku z tym, kobiety same rezygnują z dodatkowych starań o pracę i wyższe stanowiska. Postrzeganie kobiet jako biernych i uległych również prowokuje przemoc, w tym seksualną. Walka o świat bez stereotypów to walka o świat bardziej prawdziwy, bardziej sprawiedliwy i wolny od przemocy.
 
W myśl tej idei, Biuro Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania finalizuje właśnie prace nad podpisaniem Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO). W związku ze ścisłym związkiem przemocy wobec kobiet ze stereotypowym postrzeganiem płci, walka ze stereotypami jest jednym z głównych celów Konwencji.  W preambule do Konwencji jasno stwierdza się, że:
„(…) wdrożenie de jure i de facto równości kobiet i mężczyzn ma zasadnicze znaczenie dla zapobiegania przemocy wobec kobiet”
 
Jak również,
 
„(…) przemoc wobec kobiet jest przejawem nierównych stosunków władzy między kobietami a mężczyznami na przestrzeni wieków, które doprowadziły do dominacji mężczyzn nad kobietami i dyskryminacji kobiet, a także uniemożliwiły pełne usamodzielnienie kobiet”
 
A państwa, które Konwencję ratyfikują zobowiązują się do tego iż:
 
„(…) podejmą działania niezbędne by promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn.”

Warto zauważyć, że stereotypy tak naprawdę nie służą nikomu – ograniczają tak mężczyzn, jak i kobiety. Wskazywanie stereotypów nie jest jednak oczywiście równoznaczne z dyskredytowaniem ludzi, którzy dla siebie wybierają „stereotypowe” zajęcia i Konwencja oczywiście tego nie zabrania! Zabrania jednak propagowania szkodliwych, fałszywych stwierdzeń o obu płciach, które przykładają się do nierówności, przemocy domowej i przemocy wobec kobiet. Sztywne ramy stereotypów płciowych ograniczają nas wszystkich, a dążenie do ich wyeliminowania da każdemu z nas więcej przestrzeni na decydowanie o sobie i bycie ocenianym i ocenianą za to, co sobą reprezentujemy, a nie naszą płeć.

 

kolejny artykuł